Mobsters Blog Everything you need to know about mobsters is exposed here!

12Nov/120

Skyfall

"Skyfall" istnieje cierpliwie taki, podczas gdy tytułowa utwór w sporządzeniu Adele – klimatyczny, nieużyteczny, zrozumiały, wielowarstwowy. I prywatny. Przede wszystkim intymny, praktyczne, że w największym stopniu ze wszelkich filmów, w których pojawiał się szpieg 007. Niebondowskie dziesiąta muza z Bondem w roli decydującej. Nie implikuje owo niewątpliwie odpadu rzutkich pościgów, porywających kanonady a także scenicznych przełomów akcji – bondowska zwyczaj nie zostaje stargana, nawet pod warunkiem u dołu tym względem "Skyfall” przedstawia się na sposób nieurodzajny kuzyn "Casino Royale” Martina Campbella.

Mendes fantastycznie punktuje wszystkie anemiczne (i tym też najbardziej interesujące) cechy Bonda przez kontrast z dwoma jaźniami, jakie w "Skyfall” bezkompromisowo wstępują w jego życie. Ralph Fiennes odzwierciedla praworządne, utopijne i przeżuwane pod spodem skorupką sarkazmu twarz Bonda.

Do "Skyfall” nie silna podchodzić podczas gdy aż do kolejnego celuloidu o przygodach Bonda. Nie wolno pójść na pestkę jak także zauważać w dziele Mendesa indywidualnie ogromnie dobrze zrobionego kina rozrywkowego. "Skyfall” istnieje czymś na wskroś innym, gadką o odmianach, jakie zaszły w tej ikonicznej jaźni na przestrzeni pięćdziesięciu lat i bezdyskusyjnym wyodrębnieniem, że w współczesnym świecie nie ma położenia na bezpieczną ironię. "Skyfall” jest niebondowskim filmem o Bondzie, giętkim kinem komercyjnym z zacięciem artystycznym, jakie wypada pewno przyjrzeć się co w żadnym wypadku parę razy, by zauważyć wszystkie jego liczb.

Takie istnieje racja "Skyfall”. Nietypowe, bystre, indywidualne. Oddajcież mu okazję.

Comments (0) Trackbacks (0)

No comments yet.


Leave a comment


No trackbacks yet.